to może mnie oświecisz… bo ja tego nie rozumiem a żyje sobie na tej cudownej planecie dość długo. czy kiedykowiek zadawałe(a)ś sobie pytanie PO CO WOGÓLE TO KLĘKANIE I CZEMU TO SŁUŻY? czy może robisz to co większość bo ktoś kiedyś sobie wymyślił, że bóg wymaga tej specjalnej pozycji aby modlitwa była skuteczna. a teraz wszyscy powtarzają jak papugi często nie widząc w tym sensu. ale dalej to praktykują bo skoro wszyscy tak robią to ja też muszę ponieważ to napewno jest prawidłowy sposób. ale wiedz że:
”jesteśmy do tego stopnia stuknięci, że kiedy wszyscy są co do czegoś zgodni, to z całą pewnością możesz być pewien, że się mylą!” anthony de mello PRZEBUDZENIE
nie bez powodu podkreśliłem słowo MUSZĘ w poprzednim akapicie bo przeraża mnie ta nieświadomość oraz zachowywanie się ludzi jak robotów. może ten artkykuł zainspiruje cię do zaprzestania tłumienia swojego węwnetrznego głosu i życia swoim życiem. napewno nie raz słyszałe(a)ś ten zwrot, że PRZYMUSZONA MODLITWA DO NIEBA NIE IDZIE. a czy takie klęczenie sprawia ci przyjemność czy może musisz się do tego zmuszać ? bo większość ludzi nie ma odwagi się wyłamać i robią to mimo, że tak naprawde nie mają na to ochoty. no ale co powiedzą inni, trzeba się modlić na klęczkach bo bóg się na mnie rozzłości.
ale czy rozmowa z bogiem musi być takimi męczarniami?
tak musi bo ludzi są niegodni takiego zwykłego dialogu z wszechmogącym. trzeba paść na kolona i błagać o wysłuchanie modlitwy - tak mi kiedyś odpowiedziała pewna pani. czy ty też w to wierzysz? jeśli tak to czytaj dalej.
po pierwsze: BÓG WYSŁUCHUJE KAŻDEJ TWOJEJ MODLITWY. nie ważne ile masz lat czy chodzisz do kościoła czy też nie. nie ważne ile w życiu zrobiłeś głupot, to jaką religie wyznajesz też jest bez znaczenia. bóg jest jeden tylko ludzie inaczej go nazywają.on kocha wszystkich tak samo bo jego miłość jest prawdziwa czyli BEZWARUNKOWA! on jest obecny w twoim życiu cały czas. nigdy nie robi sobie przerw. musisz też wiedzieć, że modlisz się cały czas swoim myślami i uczuciami a nie tylko podczas specjalnego rytuału. BÓG SŁYSZY TWOJĄ KAŻDĄ MYŚL NIE TYLKO TE, KTÓRE WYPOWIADASZ KIEDY KLĘCZYSZ. jeśli w kościele prosisz o zdrowie a na codzień w twojej głowie dominują myśli o chorobie to nie wygaduj bzdur, że bóg cię nie wysłuchał. musisz wiedzieć, że to dominujący stan umysłu materializuje się w twoim życiu a nie koniecznie to o co się modlisz.
po drugie: BÓG NIE MA EGO w przeciwieństwie do ludzi. nie potrzebuje abyś się go bał, lekął jego mocy ani klękał gdy chcesz go o coś poprosić aby nie zapomnieć, że jest bogiem. bez tego wie że jest NAJLEPSZY i ma świadomość swojej wszechpotężności. ale księża wmawiają ci, że trzeba bić przed nim pokłony bo inaczej się na ciebie zdenerwuje i cię ukarzę ale:
”musisz wiedzieć, że ludzie wyznają religie oparte na strachu, głoszące boga, którego należy czcić i bać się” neale donald walsch ROZMOWY Z BOGIEM 3
a w rzeczywistości ma to niewiele wspólnego z prawdą. bóg jest twoim najlepszym KUMPLEM. bo tak naprawde TY JESTEŚ BOGIEM A BÓG JEST TOBĄ.
a więc nie musisz przyjmować specjalnej pozycji jeśli nie masz na to ochoty gdy chcesz sie pomodlić. ciało to tylko narzędzie nieśmiertelnej duszy i to tam szukaj prawdy a nie w zgiętych nogach w kolanach. TO CO MASZ W SERCU JEST WAŻNIEJSZE OD POZYCJI CIAŁA.
nie musisz też chodzić do kościoła ani czekać do niedzieli. każde pora i miejsce jest dobre na dialog ze stwórcą. BÓG JEST WSZĘDZIE – NIE TYLKO W KOŚCIELE. zresztą:
”cóż jest warte szukanie boga w miejscach świętych, jeśli zgubiłeś go w swoim sercu?” anthony de mello ŚPIEW PTAKA
Opowiem krótką ale prawdziwą historię. Rozmawiamy o kościele. Mówię, że to mi się w nim nie podoba, że ciągle coś muszę, coś mam nakazane lub zakazane. A więc muszę klękać czy pochylać głowę, chodzić do spowiedzi, całować krzyż, święcić wodę itp. Na to koleżanka. Widzisz, ty musisz a ja chcę. I na tyle ją znam, że ona właśnie w tych pustych dla mnie gestach naprawdę widzi sens. Może to jest jej sposób na spotkanie z Bogiem. Dobrze, że znajduje jakikolwiek sposób. Tak myślę. W tym sensie uważam kościół za pożyteczną instytucję.
Przez: Bożena w Czerwiec 20, 2011
o 8:56 pm
widzę że mamy podobny punkt widzenia. jak byłem małym dzieckiem to może mi to wystarczało ale z wiekiem zacząłem zadawać coraz więcej pytań i mieć bardzo dużo wątpliwości. podobnie jak ty nie podobają mi się te wszystkie zakazy i nakazy których przestrzegamy bo boimy się boga i tego co pomyślą inni. przecież całe życie nam wmawiano że tak trzeba i już. przecież wszyscy tak robią ja nie mogę być inny. od dziecka robią nam pranie mózgu i wszczepiają nam wizje boga mściwego i okrutnego. i niektórzy chodzą całe życie do kościoła co niedziele robią wszystko jak trzeba bo nie mają odwagi ruszyć w nieznane i szukać boga, sensu życia i istotnych odpowiedzi na temat naszej egzystencji na własną rękę.
jak twojej koleżance to wystarcza to niech to na miłość boską robi. jeśli mówi szczerze i naprawdę CHCE nie musi to jej gratuluje. ja nie znalazłem tego czego szukałem w kościele dlatego tam nie chodzę od paru dobrych lat. ruszyłem w nieznane i z perspektywy czasu mogę powiedzieć że naprawdę warto było!!!
jeśli ktoś czuję potrzebę chodzenia do kościoła i odprawianie tych wszystkich rytuałów w jakiś sposób mu pomaga to niech to robi. jednak nie mogę zrozumieć tych którzy to robią a tak naprawdę zamiast do kościoła wolą iść na zakupy albo spać do 12. robią tak bo tak ich nauczono wszyscy tak robią to oni też. chodzą a tak naprawdę nie mają na to najmniejszej ochoty. nie wiem kogo próbują oszukiwać? sąsiadów może im się uda ale siebie samego nie. jak to moja mama mówiła: PRZYMUSZONA MODLITWA DO NIEBA NIE IDZIE.
nie chce nikomu mówić co ma robić czy ma chodzić do kościoła czy też nie. niech każdy robi tak jak uważa i niech pozwoli innym żyć tak jak im się to podoba. to indywidualna osobista sprawa każdego z nas. jednym wystarczy OBĘBNIĆ msze co niedziele wynudzić się i nic z tego nie wynieść wartościowego (a może lepiej zostać w domu ???) inni szukają czegoś więcej.
nie ukrywam że NIE jestem przyjacielem kościoła. dla mnie to jest coś w sam raz dla kogoś komu nie chce myśleć samodzielnie. woli opierać się na tym co księża mówią lub na tym kto coś powiedział przed wiekami zamiast budować swój światopogląd o WŁASNE doświadczenia, przeżycia i przemyślenia. bo jak doświadczysz kontaktu z bogiem to wiesz że on jest i już ! nie musisz nikomu wierzyć na słowo a jak ktoś ci mówi że go nie ma to i tak wiesz swoje bo go doświadczyłeś.
to że nie utożsamiam się z tą religią mimo iż się niej nie wychowałem nie znaczy że jej wyznawców nie szanuje. tak jak już powiedziałem niech każdy robi jak mu się podoba i pozwoli innym na to samo. czas pokarze kto poszedł słuszną drogą. chociaż powinienem użyć słowa KRÓTSZĄ zamiast słuszną bo mówi się że RÓŻNE DROGI PROWADZĄ DO BOGA. czasami zanim trafimy na drogę do boga musimy przebyć liczne bezdroża żeby dojść do wniosku że błądziliśmy. ale najpiękniejsze jest to że WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO BOGA !!!! KAŻDA BOŻA ISKIERKA W KOŃCU POŁĄCZY SIĘ NA POWRÓT Z BOSKIEM OGNISKIEM. innej drogi po prostu nie ma.
ps. jeśli ktoś myśli że znajdzie boga w kościele to muszę go zmartwić. tam go nie ma! boga trzeba szukać w swoim wnętrzu. jak go tam znajdziesz to zobaczysz go we wszystkim co cię otacza (w kościele również) bo BÓG TO WSZYSTKO CO JEST.
Przez: nirmal23 w Czerwiec 29, 2011
o 10:43 pm
dzięki bardzo za wspaniały artykuł, wiem jak się modlić, do tej pory “jęczałam”
Przez: Sylwia w Marzec 23, 2012
o 7:29 pm